Etyczny smartfon?

E-waste

Próbuję ostatnio kupić telefon, bo mój stary ajfon już zupełnie sobie nie radzi. I jest to niesamowicie trudna sprawa. Kłopot wziął się przede wszystkim z tego, że producenci telefonów wciąż nie są w stanie zapewnić godnych warunków pracy w swoim łańcuchu dostaw. Czy da się kupić etyczny smartfon? Jedynym rozwiązaniem, jakie wydaje mi się sensowne jest więc kupienie telefonu używanego, a najlepiej uszkodzonego, który dałoby się przywrócić do życia.

Produkcja współczesnych smartfonów niesie ze sobą tyle problemów ekologiczno-ekonomiczno-etycznych, że nie sposób ich wszystkich tu opisać. Dla mnie najistotniejsze są dwa:

  • złe warunki pracy przy produkcji telefonów i ich komponentów, łamanie praw człowieka (w szczególności praw dzieci)
  • trudności z recyklingiem zużytych urządzeń, generowanie ogromnych ilości elektro-śmieci

Pierwszy wynika przede wszystkim z tego, że łańcuch produkcji smartfonów jest bardzo skomplikowany. Ocenia się, że w produkcji przeciętnego smartfona wykorzystuje się 40-50 minerałów, które muszą być wykopane z ziemi, oczyszczone i przetworzone. Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami, polecam raport firmy Fairphone tutaj. Fairphone stara się stworzyć telefon etyczny i ekologiczny – z materiałów pozyskiwanych w sposób niełamiący praw człowieka, łatwy w naprawie. Zdecydowanie warto poczytać ich blog. Niestety, Fairphone zdecydowanie odbiega parametrami od współczesnych standardów – dla mnie jest to trudne do zaakceptowania.

Pozostali producenci smartfonów nie są tak skrupulatni jeśli chodzi o pozyskiwanie materiałów i półproduktów. Raport Amnesty International z 2016 roku mówi więcej na ten temat, wnioski z niego nie są zbyt pozytywne i skutecznie zniechęciły mnie do zakupu nowego telefonu od Apple’a, Samsunga, LG itd.

Jeśli chodzi o recykling, to polecam krótki artykuł tu . Na szczęście producenci telefonów zaczynają brać stare telefony w rozliczeniu przy zakupie nowego – jest nadzieja, że są w stanie odzyskać z nich część materiałów. Ale ilość elektro-śmieci lądujących na wysypiskach w Afryce i Azji jest wciąż absolutnie przerażająca. Na youtube jest film dokumentalny o wysypisku śmieci Agbobloshie w Ghanie. Po jego obejrzeniu człowiek naprawdę zastanawia się dwa razy zanim kupi nowy sprzęt elektroniczny.

Poszukiwanie ideału

Podjęcie decyzji o kupnie używanego telefonu wcale nie oznacza, że wiem, jaki telefon kupić. Jest kilka kryteriów, którymi będę się kierował przy decyzji:

  • wiek
  • rozmiar
  • łatwość naprawy i dostępność części
  • parametry techniczne
  • wygląd/jakość wykonania
  • aparat
  • bezpieczeństwo i prywatność

Te kryteria są może nieco inne niż możecie znaleźć na portalach recenzujących telefonu. Właśnie dlatego zdecydowałem się napisać ten post – większość portali recenzujących telefony skupia się na systemie operacyjnym, wydajności, baterii, aparacie. Ja chciałbym pokazać, że można do tematu podejść też od trochę innej strony.

Wiek

Szukam czegoś w miarę nowego, ale nie najnowszego, żeby były już dostępne telefony używane. Wstępna lista kandydatów:

  • iPhone 7
  • Google Pixel 2
  • Samsung Galaxy S8
  • Huawei Mate 10 Pro
  • LG V30
  • Huawei P20
  • Nokia 8 Sirocco

Ostatnie dwa debiutowały bardzo niedawno (2018 rok), więc są małe szanse na egzemplarz z drugiej ręki.

Rozmiar

Można użyć porównywarki do oceny wielkości telefonów. iPhone 7 jest moim faworytem, bo nie lubię zbyt dużych telefonów. Huawei Mate 10 Pro i LG V30 są już raczej za duże.

Wymiary smarfonów

Łatwość naprawy

Naprawialność jest dla mnie niezwykle istotna, bo najchętniej kupiłbym telefon uszkodzony i przywrócił go do życia (wymienił ekran, baterię itd.). A w każdym razie chciałbym mieć możliwość naprawy mojego telefonu gdyby coś się w nim zepsuło. Moim źródłem wiedzy w tej kwestii jest iFixIt. W tej kategorii znowu wygrywa iPhone 7 (7), niezły wynik uzyskał też Google Pixel 2 (6). Beznadziejne wyniki dla Samsung Galaxy S8 (4) , Huawei P20 (4 dla wersji Pro) i Huawei Mate 10 Pro (4) oznaczają, że wymiana ekranu lub baterii wiąże się z rozebraniem telefonu na części pierwsze i że wiele elementów telefonu mocowanych jest na klej (rozrywanie go grozi uszkodzeniem podzespołów, nawet po podgrzaniu). Nokia 8 Sirocco nie została jeszcze oceniona, ale w Nokii 8 wymiana ekranu była w miarę łatwa. LG V30 też nie występuje w rankingu, ale raczej odpada – wymiana ekranu wiąże się z rozebraniem całego telefonu na części pierwsze.

Istotna jest też dostępność części – części do iPhone’a są bardzo tanie i szeroko dostępne, dla Samsunga są dostępne, ale dość drogie. Dla pozostałych z dostępnością może nie być tak różowo – np. na allegro jest jedna oferta na wyświetlacz do Google Pixel 2 :O

Zdecydowanie wygrywa iPhone 7…

Parametry techniczne

Ten temat pozostawię specjalistom – jest mnóstwo portali oceniających telefony pod kątem wydajności. Wszystkie telefony, które wymieniłem, są relatywnie nowe i mają świetne parametry techniczne. Mają też podobny zestaw funkcji. Od konkurencji odstaje trochę iPhone 7, który jest starszy, ma tylko jeden aparat, nie da się go ładować bezprzewodowo, nie ma złącza usb-c.

Wygląd i jakość wykonania

Wygląd to kwestia subiektywna, po wielu latach używania produktów Apple chciałem spróbować czegoś nowego i odróżniającego się wyglądem. Najbardziej podobają mi się chyba telefony Huawei, są bardzo eleganckie i wydają się dobrze wykonane. Samsung S8 też jest bardzo ładny i ma smukłą budowę. Jakbym miał wybierać tylko pod tym kątem to wziąłbym Huawei Mate 10 Pro. Aczkolwiek iPhone chyba wciąż wydaje mi się najsolidniej wykonany.

Aparat

Recenzji smartfonowych aparatów jest w Internecie tyle, co śmiesznych kotów, więc znowu nie będę się rozpisywał. Telefony z dwoma aparatami robią jednak na mnie większe wrażenie – dzięki dwóm obiektywom o różnych przysłonach zdjęcia portretowe wyglądają rewelacyjnie. Plusy dostają więc Nokia 8 Sirocco, LG V30 i produkty Huawei.

Bezpieczeństwo i prywatność

To kolejna kategoria, o której się nie pisze w recenzjach. Dla mnie to jednak istotny czynnik wyboru. O bezpieczeństwie decyduje głównie system operacyjny – możecie o tym więcej poczytać, ale iOS jest wciąż zdecydowanie trudniejszy do złamania i zainfekowania niż Android. Nie trzeba być ekspertem żeby zauważyć, że np. mBank co i rusz ostrzega klientów przed atakami na ich aplikację bankową na telefonach z Androidem… Problemy te wynikają z tego, że aktualizacje dla Androida pojawiają się rzadko i bardzo długo trwa wdrożenie ich przez producentów telefonów, którzy muszą wziąć nowy system od Google, dostosować go do swoich urządzeń i dopiero wtedy udostępnić klientom. Dla iOS aktualizacje są dostępne do pobrania dla użytkowników od razu po ich publikacji przez Apple, bo producent oprogramowania i urządzeń to ta sama firma.

Z prywatnością w Android też nie jest wesoło – Google zarabia na przetwarzaniu naszych danych, więc oczywistym wydaje się, że musi te dane jakoś gromadzić. Apple zarabia głównie na sprzedaży urządzeń. Jest to oczywiście uproszczenie, ale problemy z ochroną danych użytkowników Androida są na tyle częste, że nie można ich zlekceważyć.

W tej kategorii znowu wygrywa iPhone. Ech 🙁

Decyzja

We wszystkich istotnych punktach decyzyjnych iPhone zdecydowanie się wyróżnia. Co jest bardzo smutne, bo chciałem wreszcie spróbować czegoś innego niż iOS. Jedyna obiektywna wada iPhone’a 7 to jego wiek i niezbyt wybitny aparat. Rozwiązaniem byłby iPhone 7 Plus, ale jego rozmiar jest dla mnie nie do przyjęcia. Więc decyzji nie ma, chyba poczekam aż mój stary telefon zupełnie się rozpadnie.

Mam nadzieję, że taki „alternatywny” poradnik smartfonowy komuś się przyda. I właściwie wnioski, do jakich doszedłem po tej przydługiej dyspucie są najbardziej ekologiczne z możliwych – najlepiej pozostać przy swoim starym telefonie 🙂

 

Źródła: zdjęcie tytułowe – recode.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.